Pustkowia i bezdroża Fuerteventury, czyli La Oliva, Caleta del Marajo, Lajares i Park Corralejo

Ostatni dzień na Fuerteventurze był z tych najbardziej intensywnych 🙂 Jak zawsze wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy przed siebie, nie przejmując się w zasadzie niczym, tylko tym by dobrze wypić kawę, by dobrze się wyplażować, i by dobrze pofocić 🙂

Zobaczcie co z tego wynikło.

Na pierwszy rzut idą okolice Costa de Antigua – zakochałam się w tych bezdrożach! To był nasz pierwszy przystanek i nie mogliśmy oprzeć się tym pustynnym widokom 🙂

la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-007 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-010 9 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-018 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-001 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-005 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-013 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-027 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-065

Po drodze mijaliśmy m.in. takie widoki:

la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-083 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-031

Następny przystanek to La Oliva – ahh ten senny klimat małomiasteczkowy! A do tego pyszna kawa w barze dla lokalsów – doświadczenie na wagę złota.

la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-035 1 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-038 6 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-040 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-041 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-042

Lajares – miejscowość, gdzie ‚rządzą’ surferzy 🙂

corralejo-i-el-cotillo-067 4 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-094 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-093 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-092 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-089 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-087

Caleta del Marajo – cudowne plażyczki tuż za miejscowością El Cotillo – raj na ziemi! I żeby Was nie zmyliło – ten ‚komin’ w tle to latarnia 🙂

la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-044 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-051 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-049 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-056 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-057 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-060

Parque Natural Corralejo – jedne z największych wydm na świecie – autentyczny piasek z Sahary robi wielkie wrażenie!

la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-103 8
7 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-121 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-122 3 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-114 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-120
la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-111 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-124

Podumowując Fuerteventurę – jesteśmy zakochani po uszy w tej wyspie i z pewnością tam jeszcze kiedyś wrócimy – ma jeszcze tyle do zaoferowania. Tydzień to z pewnością za mało, by ją dobrze poznać, więc Fuerte… see u soon!

2 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-126 la-oliva,-el-coacha-i-corralejo-park-077

8 thoughts on “Pustkowia i bezdroża Fuerteventury, czyli La Oliva, Caleta del Marajo, Lajares i Park Corralejo

    • Dzięki! Aniu… tyle widzieliśmy już miejsc w życiu, ale Fuerteventura wskoczyła chyba na pierwsze miejsce naszej listy pod względem najbardziej polecanych miejsc na urlop 🙂

    • Wprawdzie nie byłam na Teneryfie, ale kolejny tydzień spędziliśmy na Lanzarote i to była zupełnie inna bajka (pokażę w kolejnych postach:)). Fuerteventura urzekła nas tą dzikością, i własnie tymi górskimi i pustynnymi widokami, a także sennymi, leniwymi albo rybackimi miasteczkami. Zupełnie nie odczuliśmy tam obecności innych turystów, może ze względu na to, że omijaliśmy szerokim łukiem miejscowości typowo turystyczne typu Morro Jable, Caleta de Fuste czy inne. W każdym bądź razie – tak jak już tutaj wspominałam jesteśmy zakochani w tej dzikiej wyspie 🙂

      • Teneryfa jest zupełnie inna, nie wiele właśnie tej dzikości, choć ma swój urok z uwagi na zróżnicowany klimat południa i północy. Nie ukrywam, że te zdjęcia zachęcaja bardziej do odwiedzenia Fuerteventury…bardziej niż foldery reklamowe biur podróży. Gratuluje przepięknych zdjęć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.