O wspomnieniach – recenzja Fotoksiążki Pixbook i wizyta w sopockim Lesie

Moje Wspomnienia z dzieciństwa

Zapach i smak babcinych pierogów i gołąbków. Wizyta w Pewexie i oglądanie wymarzonej lalki Barbie. Wizyta u babci w pracy. Mama szyjąca strój księżniczki na bal przebierańców. Wakacje pod namiotami w Piaskach. Rodzinny wypad maluchem na Mierzeję Wiślaną. Ryba u Pani Basi w Kątach Rybackich. Zbieranie na plaży kijków, mewich piór i bawienie się w Indian. Pierwsza cola z tatą w barze na Parkowej. Polonez dziadka. Smak rabarbaru z przydomowego ogródka. Zbieranie astrów na działce. Pierwsza Barbie od cioci. Bajki ze slajdów puszczane na przedpokoju na tle białych drzwi. Dziadek przynoszący z pracy węgorza i suchary wojskowe. Budowanie domku na przydomowym orzechu i sprzedaż pod domem własnoręcznie zebranych jabłek z ogrodu. To moje wspomnienia z dzieciństwa…

Wspomnienia Zosi

Karmienie kóz sąsiada. Zapach lasu pod domem. Miękki piasek na plaży. Wrzucanie kamyków do morza. Lody nad stawem w drodze na plac zabaw. Bryza we włosach. Ulubiona piosenka śpiewana na całą parę w samochodzie podczas powrotu z przedszkola. Pizza jedzona na plaży we wrześniu. Jazda rowerem po okolicznych polach. Mięciutka kocica śpiąca w łóżku. Robienie pizzy z tatą. Wspólne rodzinne spacery przy zachodzie słońca…  Mam nadzieję, że to będą jedne ze wspomnień Zosi… Ale nie tylko to.  

Może będą to też nasze podróże we trójkę?

Wspomnienia zapisujemy w swojej pamięci za pomocą zapachów, dźwięków i obrazów, sytuacji które widzimy. Do dzisiaj pamiętam zapach bułek z piekarni mieszczącej się blisko starego mieszkania. Do dzisiaj pamiętam nasz namiot rozłożony na polu namiotowym w Piaskach, obok stojący ‚maluch’, mamę co szykuje nam śniadanie które zjemy je zaraz w drewnianej wiacie. Nie mogło zabraknąć też taty co walczy z nałożeniem kliszy na Zenita. No i kinder jajka, czasem pognecione czasem doniesione całe, od dziadka gdy wracał z klubu garnizonowego. Zabawki do dzisiaj znaleźć można na strychu u rodziców. Gdy sobie tak myślę o tych wszystkich fajnych rzeczach, jestem ciekawa co Zosia zapamięta ze swojego dzieciństwa. Zastanawiam się jaką rolę odegramy w jej wspomnieniach, z czym będą się jej kojarzyć młode lata. Wiem, że pamięta już bardzo dużo z naszych podróży.  Mam nadzieję, że jest to np. bryza na klifach w Portugalii, pędzące żółte tramwaje po ulicach Lizbony czy to jak ‚uczyła się’ serfować w oceanie na swojej mini desce:) Mam nadzieję, że będzie pamiętała też nasze spacery po parkach, wspólnie podziwiane zachody słońca i pyszne lody jedzone w pięknych, kolorowych miasteczkach.

Nasza podróż do Portugalii była wyjątkowa

Pierwsza tak długa, z tak dużą ilością poświęconego czasu na zwiedzanie i odkrywanie innego kraju i jego kultury. I chociaż odbyła się w zeszłym roku, Zosia do dzisiaj wraca do niektórych sytuacji stamtąd. A kiedy otworzyła pierwszy raz fotoksiążkę, którą stworzyliśmy wspólnie z marką Pixbook wspomnienia wróciły ze zdwojoną siłą. Słyszeliśmy tylko ‚Wow, pamiętam to! Byliśmy w oceanarium i widzieliśmy wielkie płaszczki!’; ‚Mamo, mamo! Ta plaża była takaaa wielka!’… Mam nadzieję, że kiedy otworzy zrobioną dla niej fotoksiażkę za 20 lat przypomni sobie wszystkimi zmysłami naszą podróż po tym pięknym kraju. 

Fotoksiążka z naszej podróży po Portugalii

Już od bardzo dawna zastanawialiśmy się jak udokumentować nasze fotografie, bo te co są na dysku komputera jakoś nam nie wystarczają. Tradycyjny sposób zrobienia odbitek jakoś nigdy do nas nie przemawiał. Fotoksiążki natomiast wydrukowane przez Pixbook to był strzał w dziesiątkę! Zgrabna książka w pięknej, lnianej oprawie wygląda elegancko. Do wyboru mamy również inne opcje opraw. Naszą fotoksiążkę zaprojektować możemy korzystając z różnorodnych szablonów, których wybór jest naprawdę bardzo duży. Wydruk zdjęć, ich kolory i jakość papieru kredowego użytego jest naprawdę  świetna. Byliśmy wręcz zdziwieni, że tak pięknie to wszystko wygląda. Aby zaprojektować swoją własną książkę ze zdjęciami otrzymujemy dostęp do przejrzystego interfejsu z którym bez problemu poradzi sobie nawet największy laik. Wszystko jest wytłumaczone, a jeśli mamy jakikolwiek problem czy pytanie customer service z prędkością światła jest w stanie nam pomóc, np. za pomocą infolinii lub meila. Oczekiwanie na wydruk i dostawę fotoksiążki wynosi zaledwie kilka dni, ale warto czekać jeśli dostaje się do rąk tak porządnie wykonany produkt.

Zniżka na Twoją własną Fotoksiążkę pełną wspomnień

Mamy dla Was specjalną zniżkę do wykorzystania w Pixbook!

Z kodem MYSCANDI możecie zamówić swoją własną fotoksiążkę w formacie A4 (poziom) za jedyne 32 zł! Promocja dotyczy fotoksiążek od 40 stron.

Kod ważny jest do 25.11.2018 r.

Post powstał we współpracy z Pixbook. Zdjęcia wykonane zostały w sopockiej kawiarni Las Dolnysopotpółnoc – nie zapomnijcie jej odwiedzić 😉

One thought on “O wspomnieniach – recenzja Fotoksiążki Pixbook i wizyta w sopockim Lesie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.